KATASTROFA w Intercity!
Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
Tłusta oliwa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Buch – jak gorąco!
Uch – jak gorąco!
Puff – jak gorąco!
Uff – jak gorąco!
Tak jest, Brzechwa wiedział o czym pisze. Dzisiaj apogeum lata. Wszystkim krawaciarzom z pewnością zbrzydła owa kanikuła. Problemy mamy nawet z wypełnieniem okienka na twitterze, a co dopiero myśleć o wielkich spekulacjach finansowych. Nic tylko ruszyć w drogę, np. nad morze. Ceniący polską tradycję literacką celują w przedziały PKP. My odradzamy. Może lot balonem? Intercity sapie na serwerze z przeładowaną bazą danych. Stąd problemy ze sprawdzaniem połączeń, jak i zakupem biletów on-line. Tak wielu z nas ma chęć uciec z betonowych miast, że kłopot urasta do rangi KATASTROFY! Może zatem lepiej zainwestować w kostki lodu?




