Z kina do opery daleka droga
Artyści sztuki użytkowej ciągle zastanawiają się jak zjednać sobie szerokie rzesze odbiorców nie łamiąc własnego kręgosłupa estetycznego. Połączenia sacrum z profanum często realizują się przez a: wzniosłą formę i błahy temat (patrz: Piotr Rubik), b: podrzędną formę i wielki temat (patrz: Ulisses Joyce’a). Animatorzy kultury najwyraźniej nie są jeszcze skłonni do kalania się najbrudniejszym z mediów, internetem. Ambasadorzy sztuki, tej wysokiej i niskiej, omijają internet – chociaż jest on w miarę niezależny od politycznych stołków.










