O nas

Gafą by było, wszystko obnażać. Poważnym ludziom nie przystoi. Chociaż redaktorzy Kuli w Web zawodowo parają się tropieniem przeróżnych lapsusów, mniej chętni są do bałwochwalstwa. I nam pewnie nieraz zdarzają się wirtualne wpadki, ponieważ należymy do opisywanego światka. Znamy się więc na rzeczy, jak to się mówi, od podszewki.

Nie jesteśmy powiązani z żadną z opisywanych w prasie generacji, nie mamy wspólnego drzewa genealogicznego, rzadko pojawiamy się na czerwonych dywanach i daleko nam do celebrytów. Dlatego ciężko będzie nas wytropić!

Kula w Web  jest naszym wyjątkowym projektem, któremu poświęcamy gro czasu i energii, dlatego nie chcemy wiązać go z resztą naszych działań. Ale oczywiście bierzemy odpowiedzialność za publikowane treści.

Nie martwicie się jednak! Przyjdzie dzień, w którym się ujawnimy, odtajnimy!

Idea serwisu Kula w Web

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. My niestety mamy oczy szeroko otwarte i widzimy, że po sieci grasują najróżniejsze błędy. Niczym Jeźdźcy Apokalipsy tropimy mniejsze i większe gafy interaktywnej branży. Dopadnięte strony dostają Kulę w Web. Niech się jednak nie boi ten, który tu trafi. Szyderstwo to jedno, a pokuta i chęć naprawy to drugie. Obnażamy błędy, ale i nagradzamy Uniżonych. Wszystko po to, by w przyszłości wszystko pracowało tip top, a standardy były najlepszej jakości.

Gorące komentarze