To nie jest kurs ojczyzny polszczyzny
Mała rzecz, a cieszy. U już bardzo, kiedy tak od startu krzyczy. Szkoła jazdy Motokurs zaprasza do siebie na kurs prawa jazdy. Nie pierwsza to warszawska pokusa jeszcze solidniejszego zakorkowania miasta, ale pierwsza w takim tonie. Przy wyborze dogodnej lokalizacji ośrodka należy również klieknąć. Wiadomo, że kierowcy mają niewyparzony język, ale żeby właśnie w szkolnych murach uczyć wychowanków klikać i przeklinać? Nieładnie.


