Uwaga! Zły pies w agencji reklamowej roku
Grandes Kochonos obwołano tym tytułem za kreacje w 2007 roku. Wyróżnione przez Media&Marketing inwestycje w rozwój były zaczątkiem strategicznych zmian. Dziś nie trzeba ubiegać się o etat w GK by być blisko; zawsze można dołączyć do społecznościówki na Youtube i Facebook. Agencja zrezygnowała z prowadzenia website’a na rzecz interakcji z użytkownikiem w serwisach społecznościowych. Na porzuconej domenie ostało się jedynie logo. Łypie z niego groźny pies skutecznie odstraszający wejście, bo i po co? Praktyka GK sprowadzająca własną stronę do wizytówki wydaje się nie tyle pomysłowa, co oszczędna. Czy powinniśmy zacząć się przyzwyczajać do redukcji środków w dystrybucji wirtualnej? Eksplorowania darmowych narzędzi? To jak przerzucenie się z osobówki do zapchanego autobusu miejskiego. Kierowca otworzy drzwi każdemu. A w tłumie łatwo zniknąć.




