Strony bez twarzy
Na pewno się z nimi spotkaliście. Podobne do PLASTUSIA, ale brak im tego wykończenia i wycyzelowanej kreski. Demoniczne, bardziej podobne do Człowieka Słonia wystawianego w cyrku. Pozbawione osobowości, emocji i twarzy. Oddane do użytku w wieku prenatalnym. Symboliczny Every man? Niekoniecznie. Pomysł wykorzystania w sajcie hordy ociemniałych figurek nie jest dobrą reklamą firmy. Taka promocja usług odstrasza, doprawdy nie wiem jak można tym sposobem wyróżnić siebie w sieci. Bezkształtna masa nie ma prawa stać się perłą, nawet jeśli pochodzi z muszli. Kula trafiła na 2 serwisy podpierające się ludzikiem, ale po sieci grasuje ich dużo więcej. Wasze zdanie i kolejne typowanie? Zgłaszajcie, pozamiatamy do wora i wywieziemy do lasu. Ratujmy dobre imię Plastusia.


