YouTube, proszę, spróbuj później
Nadeszła jesień, zimne, ponure wieczory, nic tylko, zaszyć się w domu z gorącą herbatą w dłoni i…oglądać klipy ulubionych wykonawców na YouTube. 80 tysięcy publikowanych dziennie filmów robi wrażenie. Niestety, ostatnimi czasy, natrafić można na problemy z odtwarzaniem obrazów wybranych zespołów, co głodnego dźwięków odbiorcę, może doprowadzić do szału…psując urok romantycznego wieczoru we dwoje, czy szampańskiej zabawy na “domówce”. W takiej to sytuacji, YouTube każe nam spróbować później. Miejmy nadzieję, że niebawem łącza filmowego serwisu zostaną udrożnione. You Tube najlepiej ogląda się o 1-2 w nocy. Czyli co , jeszcze później?




